Strona 1 z 1 • Znaleziono 5 postów • 1

Zobacz cały wątek

Cytat: Oryginalny zegarek marki ROLEX. Stan idealny!!!!

Zegarek jest w 100% sprawny. Zegarmistrz go przeczyścił i potwierdził oryginalność. Do zegarka dołączam pudełko widoczne na zdjęciach.

Bransoleta oryginalna. Całość zachowana w idealnym stanie.

Szkiełko bez zarysowań.

Kaliber 1210. 17 kamieni.

Wysokość zegarka 42mm; średnica tarczy 31-32mm.

Zegarek ma ciekawą historię. Kupiony został podczas pobytu w USA na aukcji od TORI SPELLING. Jest to jeden z przeszło 40 Rolexów który był w posiadaniu jej ojca AARONA SPELLINGA - znanego porducenta ("serial "DYNASTIA" "BEVERLY HILLS 90210"). Córka Aarona - TORI - ze skłóconą rodziną nie utrzymywała kontaktów. Po śmierci ojca sprzedała wszystkie rzeczy z jego domu które odziedziczyla. Mnie udało się kupić kilka przedmiotów ze srebra oraz jeden z zegarków.

Pudełko wykonane jest z drewna - wewnątrz znajduje sie poduszeczka.

Zegarek chodzi bardzo dokładnie i jest zachowany w oryginalnym stanie.

REASUMUJĄC: Doskonały zegarek, zachowany w stanie idealnym, w 100% sprawny... PROSZE OBEJRZEĆ WSZYSTKIE ZDJĘCIA!!!

W czasie trwania aukcji zegarek można oglądać na terenie Zgierza. Można również spotkać się w celu potwierdzenia oryginalności.

Po zakonczeniu aukcji, bedzie można oczywiście odebrac zegarek osobiście lub wysyłka po wpłacie na konto.

Cytat: Rolex-nie mam mozliwosci okreslenia jego autentycznosci

Do pracownikow Allegro-jezeli jestescie w stanie okreslic jego autentycznosc na podstawie zdiec jak twierdzicie,to prosze o kontakt.

Cytat: Witam mam do sprzedania zegarek firmy rolex . Rolex jest wykonany ze zlota jak widac na zdjeciach zegarek super sie prezentuje na reku tarcza i wskazówki som wykonane ze złota i branzoleta cena sklepowa 27.000 tys cena jest do negocjacji wrazie jakichkolwiek pytań prosze dzwonić pod nr kom 512717815 dom 032-770-56-35



To mój pierwszy post więc witam wszystkich zegarkowiczów serdecznie.
I życzę udanych licytacji rolexów
Data: Nie Mar 09, 2008 1:50 am
 
Wątek: Zobacz temat
Odpowiedzi: 808
Wyświetleń 141888

 

Historyjka (pytanie na końcu, jak kto czytać nie chce):

Przechodziłem sobie ostatnio koło lombardu i postanowiłem kupić rower. Stał tam sobie od dłuższego czasu, nie za nowy, nie za błyszczący, nie za górski... Ot taka sobie szosóweczka, kolareczka czort wi co (poniemiecki jakiś fahrrad). Gdy się dogadywałem co do ceny (za tyle kupujesz ile wytargujesz) zobaczyłem w kącie to właśnie cudo. (zdjęcie spróbuję dodać jutro) Jest to chyba najbardziej klasyczny Metron (nazwy producenta szukałem, bo jedynym oznaczeniem był charakterystyczny rysuneczek wodnego koła na tarczy), a ujął mnie za serce głównie tym, że ś.p. Babcia miała taki sam, który wciąż w starym domu wisi i godziny bije (Ojciec się rozczulił, i wspomniał że odkąd pamięta, to ten zegar tam wisiał). Zakupiłem go więc i wraz z rowerem zataszczyłem do dom. Po nakręceniu chodzi, jednak nie zachowuje się dokładnie jak ten, który zapamiętałem. Otóż zamiast bić o każdej godzinie określoną ilość razy bije on jedynie po jednym razie co pół godziny.

I pytanie:
Czy te właśnie prostokątne, wahadłowe Metrony były budowane w dwóch wersjach (bijące godziny i bijące raz, co pół godziny) czy też jest to kwestia uszkodzenia/zużycia mechanizmu?

Jeszcze go zbadam i obglądnę dokładnie, szafeczkę może odnowię (czy mi się zdało, czy szafka jest z litego drewna oklejonego... drewnem?) , a jak czas i środki w portfelu pozwolą, to do fachowca oddam co by mechanizm oczyścił.

Ciekawostka: Chłopak Siostry wspominał, że identyczny zegar stoi u jego dziadka, a Siostra z kolei zauważyła jeden taki w miejscowym kościele, przy drzwiach do zakrystii. Musiałem trafić na tzw. hit popkultury.

Edit:
Wrzucam zdjęcia. Nie za duże, żebyście nie myśleli, że mi za bardzo zależy

Jak go tak sobie obejrzałem, to odkryłem wewnątrz pewien element (technicznie to będzie dinks, albo wichajster) który po naciśnięciu spowodował wybicie przez zegar godziny ósmej osiem razy, więc jest to zapewne kwestia konserwacji/naprawy. Nie będę tam więcej zaglądał (choć widok jest fascynujący) bo to się zwykle źle kończy. Znajdę chwilę, to poszukam zegarmistrza.

Za to dręczy mnie pytanie, czy nie mógłbym sam się zabrać za ten zegar od mniej fachowej strony. Stolarzem nie jestem, ale poradzę sobie z przetarciem i lakierowaniem (albo olejem napuścić, jak myślicie? Nie obraziłbym się, gdyby na wskutek moich zabiegów trochę ściemniał). Za to nie wiem jak się zabrać za czyszczenie części z mosiądzu. Może ktoś bawił się już w takie rzeczy i mógłby coś poradzić? Mosiężne jest wahadło (gruba, mosiężna blacha obejmująca stalowy tył wahadła), obręcz wokół tarczy i okucia otworów na klucz. Jeśli te zabiegi zakończą się sukcesem, to może nawet przemebluję tarczę... i tak jest starta i poprawiona flamastrem. Czym miałbym malować po aluminiowej (chyba) tarczy, żeby skutek był znośny?

Zbieram tak informacje, choć nie zamierzam się za to zaraz zabierać (co nagle to po diable). Niech idea dojrzeje, przemyślę sam to i owo. Acha i jeśli nikt nie wyrazi zainteresowania, to się nie będę tu na forum narzucał, więc nie przejmujcie się spamem z mojej strony.