Witam ! - Na wstępie podzielam zdanie Tadeusza . A dalej piękne zdjęcia , piękne stawy,stawki. Czy widział Pan p.Pawle radość w oczach tych ludzi ? I chciałby Pan postawić im bariery w dążeniu do tego ? - Nie radzę ! Zlinczują Pana . - Są to tereny odległe od siedlisk domowych i niczemu nie wadzą . A jak komuś woda ucieka do gruntu to jego strata . Bo nie ma zamierzonego celu poprzez swoją niewiedzę. Co zaś do wody podskórnej , co jest Pana zmartwieniem . To na pewno nie ma wpływu ani ten stawek , ani siąpiący drobny deszczyk , który pojawia się sporadycznie . Przynajmniej na Pomorzu. Tylko podskórne głębokie cieki wodne o różnej wielkości, które wędrują w nieznanych nam kierunkach . I ten drobny deszczyk na pewno nie zasili tych cieków . Najpierw spadnie na rośliny , które łapczywie go wchłoną . Później na glebę. I jeśli będzie obfitszy . Wsiąknie wówczas na głębokość 20 - 30 cm. Następnie wyparuje . I tyle po nim. Musiałaby być regularna , co najmniej kilkudniowa ulewa . - Taka , niestety jest rzeczywistość teraźniejsza. Na to nie mamy wpływu. Wody wszędzie co raz mniej . A więc gromadźmy ją ! Nie dajmy jej natychmiast wyparować z powierzchni gruntu ! - Tak się robi na całym świecie ! - Pisał Pan , o podróży w Europie, iż tam mnóstwo zbiorników wodnych . I nie wie Pan dlaczego ? - Jedno jest pewne . Tam ludzie już inaczej myślą ( znacznie mądrzejsi są ) . Ale idźmy dalej . Spójrzmy , jak ludzie żyją za "szeroką wodą" . Weźmy dla przykładu sobie takie ot San Diego w B.C. (U.S.A.). Tam w dzielnicach mieszkaniowych , każdy ma swój domek, a za nim w ogródku zbiornik wodny . Mniejszy , większy w zależności od potrzeby lub środków finansowych . Tam nikt nie interesuje się co u sąsiada . Każdy patrzy na siebie i z czego żyje. Baseny , baseniki nikomu nie przeszkadzają . Nikt nie rozprawia o wodach podskórnych . Deszczy tam jak na lekarstwo . Każdy sobie spokojnie żyje. Korzysta z dobroci jakie posiada . A mieszkają w zabudowie zwartej . Dom przy domku. Basen przy basenie ! - Idźmy dalej , na południe . Do Meksyku . Tam społeczeństwo znacznie biedniejsze . Podobnie jak u nas . Jak ktoś chce mieć basen . - No problem ! - Ma basen . Przyjeżdża firma , zgodnie z założeniami i wymogami buduje basen. I nikt nie pyta się pana za biurkiem , czy ja mogę mieć oczko wodne. A tam woda w kranach tylko techniczna !!! Pitną dowozi się w szklanych pojemnikach ? . Deszczy jeszcze mniej !!! Nikt nie filozofuje o opadach , parowaniu wody , ciekach wodnych . Natomiast śmieją się , jak słyszą takie historie . Aż za boki się łapią . - Dlaczego u nas tak nie może być ? - Ano za dobrze byłoby ludziom . Do roboty ! - U nas , staw w szczerym polu to badania , projekty , zezwolenia trzeba robić ! A jak nie , to karę dowalić , niech wie gdzie żyje . - Dlatego przytaczam porównanie , jak to jest w innych krajach ( cywilizowanych ) .