W megaprojekcie europejskim nie ma zmiłuj się. Niemiłościwie Panujący FIDIC z przyległościami wymusza pisanie sążnistych Specyfikacji Technicznych. Szafy od tego puchną, ale na projekt ma to wpływ statystyczny: raz jest genialnie, raz fatalnie.
Fajnie by było, gdyby jakiś kandydat na doktora rehabilitowanego machnął jakąś monografię na 850 stron z pogłębioną analizą problemu "Wpływ jakości ST na realizację Projektu Europejskiego". Ale by się poczytało...
Na poważnie - czy ktoś słyszał o kodyfikacji wiedzy projektowej na poziomie PARP lub ARP czy innej organizacji w domenie .gov.pl ?
Może ja po prostu nie mam aż takiej wprawy w guglaniu?
Może ktoś wie, gdzie ewentualnie w sieci dałoby się znaleźć takie źródełko wiedzy o przeglądach zamkniętych projektów gromadzonej ku uciesze PM-ów praktyków? Wprawdzie w dobrych firmach jest to strzeżone jako jedno ze źródeł przewagi konkurencyjnej, ale może jednak...